Mus czekoladowy z kawą i śmietanką

Mus czekoladowy z kawą i śmietanką - prosty przepis na kremowy deser z gorzką i mleczną czekoladą. Idealny na każdą okazję.

Mus czekoladowy z kawą i śmietanką to prosty deser bez pieczenia, który łączy intensywny smak gorzkiej czekolady z delikatnym aromatem kawy i lekką, puszystą konsystencją bitej śmietanki. Do jego przygotowania potrzebujesz zaledwie kilku składników, a efekt sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Sprawdź, jak zrobić kremowy mus czekoladowy krok po kroku oraz poznaj wskazówki, dzięki którym deser zawsze wyjdzie idealnie.

Mus czekoladowy z kawą i śmietanką - prosty przepis na kremowy deser z gorzką i mleczną czekoladą. Idealny na każdą okazję.

Wskazówki do przepisu

  • Użyj dobrej jakości czekolady. To właśnie ona odpowiada za smak całego deseru, dlatego warto wybrać czekoladę z wysoką zawartością kakao i bez zbędnych dodatków.
  • Czekolada nie może być gorąca. Przed połączeniem z jajkami i bitą śmietaną odstaw ją do przestudzenia. Zbyt wysoka temperatura sprawi, że masa straci puszystość.
  • Mieszaj delikatnie szpatułką. Nie używaj miksera na etapie łączenia składników – dzięki temu mus pozostanie lekki i napowietrzony.
  • Schładzaj odpowiednio długo. Najlepszą konsystencję mus uzyska po kilku godzinach w lodówce, a jeszcze lepiej po całej nocy.
  • Podawaj z kwaśnymi owocami. Porzeczki, maliny lub borówki świetnie przełamują słodycz czekolady i podkreślają kawowy aromat deseru.

Polecam przepis na mus chałwowy – przepyszny deser bez pieczenia,

chia pudding z malinami

oraz dekadencki deser bezowy z migdałami.

Mus czekoladowy z kawą i śmietanką

Wydrukuj Przepis
Porcje: 6

Składniki

  • 50 g gorzkiej czekolady min. 70 % kakao
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 2 świeże wiejskie jaja lub tzw."zerówki"
  • 4 łyżki bardzo mocnego naparu z kawy
  • 1 łyżka masła o temperaturze pokojowej
  • 2 szklanki śmietanki kremówki
  • garść mrożonych porzeczek lub malin/borówek wedle uznania

Instrukcje

1

Czekoladę połam na kawałki.

2

Napar z kawy zagotuj, zdejmij z ognia i wrzuć połamaną czekoladę ,po 2 minutach dokładnie wymieszaj.

3

Jeśli czekolada nadal się nie rozpuści, podgrzej całość w kąpieli wodnej i dobrze wymieszaj.

4

Jajka dokładnie umyj i przelej wrzątkiem.

5

Oddziel białka od żółtek.

6

Białka ubij na sztywno z odrobiną soli, dodawaj po kolei żółtka i chwilę miksuj.

7

W drugim pojemniku ubij 1 szklankę kremówki.

8

Do przestudzonej czekolady dodaj masło i zmiksuj.

9

Teraz trzeba delikatnie połączyć wszystkie składniki - powoli wlewaj czekoladę do ubitej piany i wolno mieszaj szpatułką. Gdy zużyjesz czekoladę, zacznij dodawać ubitą kremówkę delikatnie mieszając, żeby masa nie straciła napowietrzenia.

10

Przygotowany mus przełóż do 6 małych lub 4 normalnych szklaneczek.

11

Wyrównaj wierzch i wstaw do lodówki na kilka godzin (najlepiej na noc).

12

Przed podaniem ubij na świeżo pozostałą kremówkę, nałóż porcje do szklaneczek i udekoruj owocami.

Mus czekoladowy przywołał u mnie odrobinę nostalgii. Stare przedmioty mają w sobie coś, co natychmiast budzi wspomnienia. Czy ktoś jeszcze pamięta książkę „Godzina pąsowej róży”? Nie pamiętam już nazwiska autora, ale na jej podstawie powstał film, który dziś można uznać za całkiem leciwy.

Idealny mus czekoladowy jak ze starej książki

Jego bohaterka – trochę roztrzepana nastolatka – przenosi się ze współczesności do czasów, w których młode damy musiały być nienagannie wychowane, a konwenanse były świętością. Chodziły w misternie szytych, długich sukniach (zupełnie nie takich jak dzisiejsze „jednorazówki”) i mieszkały w pięknie urządzonych wnętrzach. Oczywiście wiem, że to była wyidealizowana wizja i niewielu ludzi żyło w takich warunkach, ale jako dziecko chłonęłam ten klimat bez żadnych zastrzeżeń.

To właśnie ten film tak mocno zadziałał na moją wyobraźnię, że pamiętam to uczucie do dziś. A najbardziej zapadła mi w pamięć ciotka Eleonora – nieziemsko piękna, elegancka i trochę tajemnicza. Naprawdę, po obejrzeniu filmu byłam przekonana, że chciałabym mieć na imię Eleonora. 😃😛

Tak więc spośród wszystkich przedmiotów na tym zdjęciu najbardziej bliska jest mi mała książeczka, na której stoi filiżanka. Należała do mojej Babci. To stare wydanie przepisów Dr. Oetkera z ręcznie malowanymi ilustracjami. Jest już mocno zniszczone i niewiele z niego zostało poza sentymentalną wartością, ale właśnie dlatego tak je lubię.

A kiedy się lepiej zastanowię, to jeszcze zegar w tle ma dla mnie szczególne znaczenie. Moja mama uwielbiała stare zegary i ciągle przynosiła do domu kolejne egzemplarze. Mieliśmy ogromny zegar stojący, który regularnie wybijał godziny, wiszący na ścianie antyczny zegar w stylu retro i jeszcze taki z kukułką – trochę kiczowaty, ale wtedy wydawał mi się uroczy. 😛 Stare czasy…

Szklaneczki, których użyłam do sesji, również są oryginalnym, starym wyrobem. Wykonano je z bardzo cienkiego, ręcznie szlifowanego szkła, choć na zdjęciu trudno dostrzec wszystkie detale. Chyba przeznaczone są do zimnych napojów, bo jedna niestety pękła mi od razu po wlaniu czegoś cieplejszego. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, do czego pierwotnie służyły. Może do ponczu? A może ktoś z Was wie? 🙂

Zapisz

Zapisz

Strona główna » Desery » Mus czekoladowy z kawą i śmietanką

Obserwuj Zen w Kuchni

Może Ci się też spodobać