Bez glutenu/ Na zdrowie!/ Smaki dzieciństwa/ Wegańskie/ Zupy

Zupa gołąbkowa

zupa gołąbkowa

Nie sądziłam, że tak bardzo posmakuje mi zupa gołąbkowa. U mnie oczywiście w wersji wegetariańskiej, podobnie jak gołąbki czy babka kapuściana. Nie wiem kto wymyślił jej nazwę, ale pasuje idealnie 😉 Zrobiłam z niej krem, zostawiając tylko trochę kapusty do dekoracji i podałam z ugotowanym na sypko ryżem.

zupa gołąbkowa

Jestem przekonana, że zupy to najbardziej wartościowe pożywienie. Można przemycić w nich dużo warzyw i podać je zblendowane w wersji dla niejadków. Poza tym świetnie nawadniają i rozgrzewają. Można je też zapakować w termos do pracy lub odgrzać – byle nie w mikrofali! I naprawdę nie potrzebują „towarzystwa” kości, udek czy kostek rosołowych. Wiele osób ma już od dzieciństwa stępione kubki smakowe i nie jest w stanie wyczuć smaku warzyw bez mnóstwa przypraw, magi czy innych polepszaczy, które zawierają chipsy i słodycze.

zupa gołąbkowa

Pamiętam jak zaczynałam jeść kaszę jaglaną zamiast chleba. Gotowałam ją z jabłkiem, rodzynkami, masłem, cynamonem, imbirem i kurkumą. Tylko w takiej postaci mi „wchodziła”, dobrze słodka i lekko tłusta. Dziś to tylko kasza na wodzie z jabłkiem i czasem nawet wydaje mi się za słodka! Latem zamiast jabłka dodaję pomidora i oliwę z natką pietruszki i odrobiną soli. Przekonałam się sama na sobie, że po ograniczeniu (naprawdę niewielkim!) soli, cukru (używam ksylitolu) czy glutaminianu sodu odzyskujemy … wolność. To zdecydowanie dobra wiadomość 🙂 A po odstawieniu mięsa otwiera się trzecie oko. Nie wierzycie?

zupa gołąbkowa

A tak na poważnie – zbiorowa Świadomość w obrębie gatunku, zmienia się po przekroczeniu tzw. masy krytycznej. Więc jeśli tylko wystarczająca część ludzkości odzyska pełną kontrolę nad swoim życiem (czytaj: obudzi swoją Świadomość), odzyskamy ją wszyscy. Musimy się otworzyć na wibrację PRAWDY.

To oczywiście wymaga wyjścia poza schemat. Wiedzę wtłoczoną nam w szkole. Liczby, statystyki, procedury, narzucone normy, nałogi, ślepą pogoń za pieniądzem. Wszystko co nas kurczowo trzyma w określonych ramach. Świadomość jest nieograniczona, to ego trzyma ją w ryzach.

Kiedyś nie rozumiałam co znaczy żyć w iluzji. To można pojąć tylko poszerzając wiedzę. Wystarczy choćby ułamek tego, co nas szczególnie interesuje. Jak zaczynamy poszerzać horyzonty otwierając się na prawdę, dojdziemy w końcu „po nitce do kłębka”. Cała nasza cywilizacja zbudowana jest na kłamstwie. To stało się możliwe, ponieważ jeszcze 100 lat temu 90% społeczeństwa było analfabetami (!!!). Kto zatem miał dostęp do wiedzy? Jak łatwo jest sterować społeczeństwem, jeśli sieje się fałszywą propagandę i zataja fakty. Moi rodzice dobrze wiedzieli, że historia w szkole była zakłamana, ale „takie były czasy” po wojnie i o tym nie można było mówić głośno. Niedługo umrą wszyscy świadkowie tamtych zdarzeń, kto zatem poświadczy prawdę? Współczesne przekazy o naszej historii sprzed paruset lat (i wcześniej) są mocno zafałszowane. I choć nadal istnieją oryginalne stare kroniki (nie wszystkie udało im się zniszczyć), nasze dzieci wciąż uczą się zakłamanej historii. Odsyłam do książek Janusza Bieszka o starożytnej historii i potędze Lechii.

Myśl, analizuj, po to masz mózg

Tak się dzieje od stuleci (tysiącleci) … Po co więc tu jesteśmy? Nie wiem, ale jeśli w mediach trąbią, że słońce jest szkodliwe, że dziura ozonowa i że trzeba używać filtrów – robię dokładnie na odwrót 🙂 Idę się nasłoneczniać 20 minut dziennie (wiadomo, że nie na 5 godzin), bez filtra choć nie lubię się „prażyć”. Jeśli coś jest szkodliwe, to środki chemiczne rozpylane z samolotów, a nie życiodajne słońce! Wszystko jest na odwrót!

Dlaczego raka skóry najczęściej mają osoby, które w ogóle się nie opalają? W dodatku w miejscu, które zawsze jest ukryte pod bielizną czy skarpetkami? Gdybym uwierzyła 8 lat temu lekarce, że muszę się poddać operacji, bo takie są procedury i sposób leczenia wczesnego stadium (przedraka czy jak to nazwać), do dziś żyłabym w strachu czy to już koniec, czy to nie wróci. Jednak miałam czelność zwątpić w nieomylność „nauki”, szukałam, poszerzałam wiedzę i wyleczyłam się sama. W 3 miesiące! Który lekarz może pochwalić się takim sukcesem? Oczywiście to nie była kuracja witaminą C, ani wodą utlenioną, ale szeroki program odkwaszająco – oczyszczający wg dr Gersona. Nie ma jednego specyfiku na wszystko. To bzdura.

Nie wierzę w „pożyteczne” szczepienia. Nie dziś. Szczepionki uszkadzają nasz układ odpornościowy, a to nasza jedyna naturalna skuteczna broń (o czym wspomnę niżej). Zadałam lekarce (ordynator) pytanie : jaka jest profilaktyka antynowotworowa dla kobiet? Odpowiedziała – cytologia i mammografia. Ale to są badania, a ja pytam jaka jest profilaktyka? Co robić, żeby do tego nie dopuścić? (mammografia to naświetlania, które mogą przyczynić się do rozwoju komórek rakowych lub przyspieszyć ich rozwój). Medycyna błędnie interpretuje słowo profilaktyka. To tak jakby mówić, że przed cukrzycą ma cię uchronić badanie poziomu cukru we krwi, a nie kontrola nadmiernego spożycia cukru w pożywieniu. Paranoja. Myśl, analizuj, po to masz mózg!

Wiedza i postęp

Jeszcze jedna myśl. Piętnuje się osoby, które na własną rękę, nieskutecznie próbują wyleczyć raka np. witaminą C. To bierze się z ich niewiedzy, o czym wspomniałam wyżej, ale przynajmniej miały odwagę wziąć życie w swoje ręce, dokonały innego wyboru niż większość. Przełamały schemat. A to początkuje zmianę sposobu myślenia, że „lekarz wie najlepiej” lub „on chce dla ciebie jak najlepiej”. A od kiedy to? Z drugiej strony, nie myślicie, że my sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie? Dlaczego ludzie zamiast schudnąć, ograniczyć cukier czy tłuszcze trans, wolą łykać tabletki obniżające ciśnienie/cukier/cholesterol, skoro to można łatwo wyregulować dietą?

Róbmy badania, konsultujmy się z lekarzami (po to są do cholery), ale nie ufajmy ślepo w ich nieomylność. Poddawajmy w wątpliwość ich metody. Szukajmy alternatywy. Mądrzy lekarze nie szczepią swoich dzieci, mądrzy onkolodzy nie zalecają chemii swojej rodzinie. A cała reszta zabija chemicznymi koktajlami miliony osób „zgodnie z procedurą”. Bezkarnie, nie ponosząc odpowiedzialności za niczyją śmierć. Niestety bezmyślne owieczki najpierw pozwalają zdewastować swoje ciało chemioterapią, potem gdy jest już za późno, szukają ratunku w ziołach. Cały ten Matrixowy system chce, żebyśmy byli ofiarnymi owieczkami niewiedzy. Ewa zerwała jabłko z drzewa wiedzy, bo podkusił ją wąż (reptiliański?) i dlatego cała ludzkość została „ukarana”. Nie było żadnego grzechu. To pułapka, jak wadliwe oprogramowanie. Wszyscy mamy ogromną moc. Nasz organizm jest zaprogramowany na samoleczenie. Problemem jest to, co go blokuje, osłabia lub „przeprogramowuje” na autoagresję.

A tak nawiasem mówiąc – wiecie, że dwóch naukowców – James P. Allison i Tasuku Honjo – dostało nagrodę Nobla za wynalezienie sposobu na raka? To immunoterapia w której kluczową rolę odgrywa nasz układ odpornościowy. Jest niesamowicie skuteczna. Pytanie tylko kiedy w naszym grajdołku będzie powszechnie dostępna?!

zupa gołąbkowa


Do zupy użyłam własnego przecieru z pomidorów, których w ogóle nie odparowywałam. Zazwyczaj na garnek zupy zużywam dwa 300 ml słoiczki, ale gotowy bardziej skoncentrowany przecier ze sklepu też jest ok. Dopasuj ilość wody do własnych preferencji, moja zupa nie była zbyt gęsta, ponieważ ryż jest tu wypełniaczem.

Smacznego i na zdrowie!

zupa gołąbkowa

Zupa gołąbkowa

zupa gołąbkowa

Zupa gołąbkowa

Print Recipe
Serves: 4 porcje Cooking Time: 25 minut

Ingredients

  • *2-3 marchewki
  • *1 nieduży korzeń pietruszki
  • *1 cebula
  • *kawałek pora
  • *około 1/4 główki białej kapusty lub mniej jeśli jest duża
  • *0,5 l przecieru pomidorowego lub puszka pomidorów bez skóry
  • *sól różowa, pieprz, 1 łyżeczka zmielonej kozieradki, 1 łyżeczka suszonego lubczyku, 1 liść laurowy
  • *1 szklanka suchego ryżu basmati lub jaśminowego
  • *oliwa
  • *śmietanka do zabielenia (opcjonalnie)
  • *natka pietruszki do posypania

Instructions

1

W garnku rozgrzej oliwę i wrzucaj po kolei posiekane niezbyt drobno warzywa. Smaż kilka minut mieszając.

2

Warzywa zalej wodą, trochę nad poziom warzyw, dodaj przyprawy (oprócz pieprzu) i gotuj 25 minut.

3

W międzyczasie osobno ugotuj ryż w większej ilości osolonej wody (18 minut wystarczy) i odcedź.

4

Gdy warzywa zmiękną dodaj przecier, zagotuj i wyjmij liść laurowy. Całość zblenduj na gładko lub tylko częściowo.

5

Dopraw pieprzem, posyp natką i ewentualnie zabiel śmietanką. Podawaj z porcją ryżu.

Notes

Ryż podawaj osobno, gdyż w zupie szybko pęcznieje i wchłania zbyt dużo wody. Poza tym zupa bez ryżowej "wkładki" nadaje się też na drugi dzień, wystarczy tylko ugotować świeżą porcję ryżu i podać 🙂

zupa gołąbkowa

Polub i obserwuj Zen w kuchni

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply