Kotlety z kani

Kotlety z kani smażone w chrupiącej panierce na patelni

Kotlety z kani robię z dużych, rozwiniętych kapeluszy, panieruję w jajku i tartej bułce albo domowym tartym chlebie na zakwasie, a następnie smażę na maśle klarowanym. Panierka jest złocista i chrupiąca, a pod nią zostaje miękki, delikatny grzyb. Kanie smażone w ten sposób przypominają duże kotlety schabowe i świetnie sprawdzają się jako sezonowy obiad z ziemniakami i surówką.

Do panierowania można wykorzystać również mielone migdały. Dają bardziej orzechowy smak i bardzo dobrze pasują do leśnych grzybów. Poniżej znajdziesz też wariant kotletów z kani w mleku oraz moje wskazówki dotyczące smażenia.

kotlety z kani

Jak przygotować kanie na kotlety?

Do smażenia najlepiej nadają się rozwinięte kapelusze kani. Trzon odcinam, a kapelusz delikatnie oczyszczam miękkim pędzelkiem lub szczoteczką, zwracając uwagę na blaszki, w których często zostają drobinki piasku i ściółki.

Bardzo duże kapelusze można przekroić na pół lub na kilka części. Dzięki temu wygodniej zmieszczą się na patelni, łatwiej je obrócić, a panierka równomiernie się zrumieni.

Przy grzybach leśnych do gotowania wybieraj wyłącznie świeże okazy rozpoznane z pełną pewnością.

kanie do kotletów z kani

Jaka panierka do kani?

Najbardziej uniwersalna jest drobna bułka tarta. Dobrze przylega do jajka, szybko się rumieni i tworzy chrupiącą warstwę wokół delikatnego kapelusza.

Ja bardzo lubię używać tartego chleba na zakwasie. Jeśli zostaje mi pieczywo, dokładnie je suszę, a później mielę. To dobry sposób na wykorzystanie nadmiaru chleba i przygotowanie własnej panierki. Więcej takich sposobów zebrałam we wpisie o zamiennikach kuchennych.

Panierka z mielonych migdałów

Bułkę tartą można również zastąpić mielonymi migdałami. Taka panierka ma lekko orzechowy smak i świetnie komponuje się z kanią.

Migdały rumienią się szybciej od bułki tartej, dlatego po położeniu kotletów na rozgrzanej patelni smażę je na umiarkowanym ogniu i obserwuję kolor panierki. Możesz wykorzystać same mielone migdały albo wymieszać je z tartą bułką lub tartym chlebem.

Jak smażyć kanie, żeby były chrupiące?

Najpierw dobrze rozgrzewam patelnię z masłem klarowanym. Kapelusze zanurzam w roztrzepanym jajku z solą i pieprzem, dokładnie obtaczam w panierce i od razu układam na gorącym tłuszczu.

Po włożeniu kani zmniejszam moc palnika do średniej. W zależności od wielkości kapeluszy smażenie zajmuje zwykle około 2-3 minut z każdej strony. Gotowa panierka powinna mieć głęboki, złocisty kolor.

Kotlety smażę odkryte i zostawiam między nimi trochę miejsca. Przed kolejną partią usuwam z patelni luźne okruszki panierki i dodaję świeżą porcję masła klarowanego. Dzięki temu każda kolejna partia rumieni się równie ładnie.

Kotlety z kani jak schabowe w złocistej panierce

Kotlety z kani

Porcje: 10 Czas przygotowania: około 25 minut

Składniki

  • 10 oczyszczonych kapeluszy kani
  • 3 jajka
  • około 1 szklanki bułki tartej lub tartego, wysuszonego chleba
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • masło klarowane do smażenia

Instrukcje

1

Odetnij trzony kani. Kapelusze dokładnie oczyść. Największe możesz przekroić na dwie lub kilka części.

2

Jajka roztrzep w szerokim talerzu z solą i świeżo mielonym pieprzem.

3

Każdy kapelusz zanurz w jajku, a następnie dokładnie obtocz w tartej bułce lub tartym chlebie.

4

Na patelni dobrze rozgrzej porcję masła klarowanego.

5

Układaj kotlety na gorącym tłuszczu i smaż na średnim ogniu około 2-3 minut z każdej strony, aż panierka będzie równomiernie złocista.

6

Przed smażeniem kolejnej partii usuń luźne okruszki panierki z patelni i dodaj kolejną porcję masła.

7

Podawaj kotlety z kani od razu po usmażeniu.

Uwagi

Bułkę tartą możesz zastąpić dobrze wysuszonym i zmielonym chlebem na zakwasie. Do panierowania sprawdzą się również mielone migdały. Rumienią się szybciej, dlatego kotlety w migdałowej panierce smaż na umiarkowanym ogniu i kontroluj stopień przyrumienienia. Kanie można wcześniej moczyć przez kilka godzin w zimnym mleku. Po moczeniu dokładnie je odsącz i osusz przed panierowaniem.

Z czym podawać kotlety z kani?

Kotlety z kani dobrze smakują podane podobnie jak schabowe – z gotowanymi lub pieczonymi ziemniakami, puree ziemniaczanym, mizerią, buraczkami, kiszonym ogórkiem albo chrupiącą surówką z kapusty.

Latem i wczesną jesienią lubię zestawić je również ze świeżymi pomidorami, ogórkami i sałatą. Wyrazista, rumiana panierka i świeże warzywa tworzą bardzo dobre połączenie.

Smażone kanie można podać także jako ciepłą przekąskę, z samą surówką albo kawałkiem dobrego pieczywa.

Kanie smażone bez panierki

Kanie możesz usmażyć również bez bułki tartej. Oczyszczone kapelusze zanurz w roztrzepanym jajku doprawionym solą i pieprzem, a następnie smaż na maśle klarowanym z obu stron, aż jajko się zetnie, a grzyby lekko zrumienią. To dobry wariant, jeśli chcesz przygotować kanie w jajku i zachować delikatniejszą otoczkę niż w klasycznej panierce.

Co jeszcze zrobić z kani i innych grzybów?

Jeśli wrócisz z lasu z większą ilością kani, część kapeluszy możesz wykorzystać do flaczków z kani – krojone grzyby świetnie sprawdzają się w mocno doprawionej, rozgrzewającej zupie.

Podobny charakter mają moje flaczki z boczniaków, w których boczniaki smażę wcześniej z warzywami i przyprawami, a dopiero później zalewam wywarem.

Z kurek polecam natomiast bób z kurkami i młodą marchewką na maśle – sezonowe danie z dużą ilością warzyw i grzybów smażonych na maśle.

Najczęstsze pytania:

Jak odgrzać kotlety z kani?

Najlepiej odgrzewać je na rozgrzanej patelni albo przez kilka minut w piekarniku. Suche, intensywne ciepło ponownie podgrzewa panierkę i pozwala odzyskać jej chrupkość.

Czy kanie można panierować wcześniej?

Samą panierkę – tarty chleb, bułkę lub mielone migdały – możesz przygotować znacznie wcześniej i przechowywać w szczelnym pojemniku. Kapelusze najlepiej panierować bezpośrednio przed smażeniem, wtedy warstwa jajka i okruszków jest świeża i równomiernie rumieni się na patelni.

kotlety z kani

Strona główna » Obiady » Kotlety z kani

Obserwuj Zen w Kuchni

Może Ci się też spodobać

  • Marzynia
    2019-09-08 at 12:36

    Jakie cudne te zdjęcia! A kanie… mmmm… niebo w gębie!

    • Małgosia - Zen w kuchni
      2019-09-08 at 19:42

      Dzięki Marzyniu 🙂