Jednogarnkowa kasza z warzywami to prosty pomysł na obiad bez stania przy kilku garnkach. Wszystko prażymy razem: kaszę gryczaną, marchew, cebulę, kalafior i paprykę, dzięki czemu danie ma więcej smaku niż klasyczna kasza podana obok warzyw. To dobry przepis na szybki obiad z kaszą, lekki posiłek do pracy albo ciepłą kolację, kiedy chcesz zjeść coś domowego, ale nie masz ochoty urządzać w kuchni wielkiego spektaklu.

Jednogarnkowa kasza z warzywami
Ta kasza z warzywami jest sycąca, aromatyczna i łatwa do modyfikowania. Możesz dorzucić cukinię zamiast kalafiora, wykorzystać warzywa, które masz pod ręką, albo podać ją z jajkiem, fetą, pestkami dyni czy świeżymi ziołami. Największy plus? Jedno naczynie, kilka prostych składników i obiad robi się prawie sam 😉
Polecam paprykę nadziewaną kaszą i warzywami,
pyszne pierogi z kaszą gryczaną i jarmużem,
oraz pulpety z kaszy gryczanej i soczewicy w sosie curry.

Przyznam, że ostatnio robiłam zdjęcia wyłącznie dla przyjemności. Głównie desery, które i tak rzadko przygotowuję 😉 Trochę luźnych stylizacji bez przepisów. Jednakże Zen w kuchni powstało z innych pobudek niż fotografia czy przyjemność gotowania. Chciałam szerzyć zdrowszy, bardziej zrównoważony styl odżywiania. Przemycić trochę starych smaków przeplatanych nowymi, lepszymi, zdrowszymi potrawami czy składnikami. Mnie to weszło w krew, dlatego naturalnie przestałam już intensywnie zgłębiać ten temat. I tak oto doszliśmy do mojej podstawowej obecnie wersji obiadowej. Jednogarnkowa kasza z warzywami w dowolnych wariantach składnikowych. Dziś taka wersja 😀

Nie chciało mi się robić zdjęć tej potrawy, ponieważ kasza ogólnie jest mało fotogeniczna. A ja cenię naturalność i nie lubię robić z dania dzieła sztuki, bo szkoda mi na to czasu. Summa summarum, pojawiła się myśl, że może jednak komuś przyda się przepis? Składniki ogólnie dostępne, żadnych fanaberii i danie robi się naprawdę szybko.

W malakserze posiekaj drobno cebulę, pora,seler naciowy i kalafior. Paprykę i marchew posiekaj w kostkę. Na patelni rozgrzej olej kokosowy, dodaj posiekane warzywa oraz kozieradkę i smaż na średnim ogniu 2-3 minuty mieszając. Dodaj przepłukaną na sicie kaszę gryczaną i sól. Całość zalej 2 szklankami wody, zagotuj i duś pod przykryciem 20 minut. Jeśli kasza zbyt szybko wchłonie wodę, dolej jeszcze pół szklanki. Na koniec kaszę z warzywami dopraw pieprzem, posyp natką i szczypiorkiem i podawaj na stół. Kaszę do 2 dni można przechowywać w lodówce. Olej kokosowy nadaje kaszy subtelniejszy smak i powoduje, że ma zdecydowanie ciekawszy aromat.Jednogarnkowa kasza z warzywami
Składniki
Instrukcje
Uwagi
Poniżej instrukcja obrazkowa krok po kroku
Zapisz i zaglądaj kiedy będziesz tego potrzebować.


Drobna dygresja odnośnie potrawy – nie wegetarianie twierdzą czasem, że kasza czy ryż z warzywami są po prostu nudne. A czy jedzenie przez 40-60 lat, codziennie na śniadanie, kanapki z żółtym serem i wędliną nie jest nudne? Osoby wychowane w tradycyjnej (mięsnej) kuchni, nie są w stanie wyobrazić sobie, co można przygotować bez mięsa, jaj i sera. I cokolwiek to będzie, na pewno nie będzie miało „smaku”. Mieliśmy taką zabawną sytuację na wyjeździe, gdzie była możliwość zamówienia dań wegetariańskich. A więc panie na obiad celowo szykowały coś, co przypominało kotleta w panierce, raz to był bakłażan, innym razem sojowe „trociny” niejadalne dla mnie. Kupiły nawet wegetariańskie parówki i „wędlinę”, których nie tknęliśmy, aż było mi głupio 😛
Schematy
Nie kupuję w sklepie wegańskich serów, jogurtów, kotletów czy kiełbasek. Już wyjaśniam dlaczego – wcale nie tęsknię za substytutem przeszłości (jogurty i śmietanę wolę tradycyjną, jak mam ochotę na mięso to jem), a po drugie – czytam skład. Jest masa śmieciowego wegańskiego jedzenia. Mięsne podróby, to sojowo grochowa pulpa, sklejona czymś, co nadaje temu odpowiednią konsystencję plus sztuczne aromaty. Ponoć niektóre burgery smakują całkiem jak mięso – zastanowiłabym się, czy aby na pewno nie ma tam mięsa? Nie zdziwi mnie żadne oszustwo producentów, ponieważ chcą pozyskać każdy możliwy sektor klienta.
Czujności nigdy za wiele
Mam też wątpliwości do bio produktów dostępnych w marketach – mogą być jeszcze bardziej schemizowane od tych „zwyczajnych”. Obejrzałam gdzieś test na obecność pestycydów w bio awokado – norma wielokrotnie przekroczona – przypadek? Ktoś inny wykrył obecność metali w bio herbatce za pomocą magnesu, która tańczyła niczym opiłki żelaza. Smutne, ale prawdziwe. Osobiście, zatrułam się kiedyś bio płatkami owsianymi z marketu (celowo pominę nazwę) i żałuję, że nie wysłałam ich gdzieś do zbadania. Nie kupuję w marketach żadnych herbat, płatków, ryżu ani kasz. Zamawiam w internecie.
Czasem zamiast chleba, wystarczą mi płatki owsiane z owocami na śniadanie (lub same owoce latem). Obiad to po prostu jednogarnkowe warzywa z ryżem czy kaszą. Albo ziemniaki (pieczone, gotowane) z dodatkiem kilku surówek lub zwyczajna, treściwa sezonowa zupa. Dania bazujące na mące, czyli makaron, naleśniki, racuchy czy pierogi, pojawiają się u nas rzadko. Rewolucje, fajerwerki, odloty … zmęczyły mnie. Życie proste jest, po co je komplikować?

W tradycyjnych domach, gdzie mamy i babcie lubią gotować, pokutuje obiad typu dwa dania plus mega słodki kompot. Zupa, kotlety z ziemniakami, surówka. Na koniec deser lub ciasto, jakby tego było za mało. Istny gejzer w kiszkach po tym. W mniej tradycyjnych domach, królują półprodukty z tanich marketów, mrożona pizza, pierogi czy kebab zza rogu nieopodal. Do tego cola lub piwo i wszyscy syci – smacznego. Ja podziękuję. Polecam jednogarnkową kaszę z warzywami.



