Bez glutenu/ Stylizacje/ Zupy

Zupa z pieczonej dyni, pomidorów i papryki

zupa z pieczonej dyni, pomidorów i papryki

Zaczęłam się zastanawiać, czy fotografia kulinarna powoli mnie nie nudzi? Pewnie dlatego w tym roku zrobiłam zdecydowanie więcej sesji plenerowych niż w poprzednim … nie udało mi się jedynie zrobić pięknej sesji zimowej na ogrodzie, bo praktycznie nie było całą zimę śniegu. Z racji tego, że jestem zmarzluchem, powinnam się raczej z tego cieszyć 😉 Więc każdy nowy wpis jest dla mnie inspiracją do nowych stylizacji, nowego spojrzenia na dary naszej Matki Ziemi – a wiele ich jest i za to powinniśmy być wdzięczni.

Jeśli patrząc na moje zdjęcia, zaczynacie dostrzegać i czuć więcej niż tylko apetyt na daną potrawę, to znaczy, że bardziej myślicie Sercem niż umysłem. Serce jest naszym kluczem do wszystkiego co w sobie mamy i z czym powinniśmy mieć kontakt. Wiemy – czując (lub przeczuwając coś), nie analizując umysłem. Umysł jest twórcą ego, a ego jest przesycone strachem. Łatwo nim manipulować na 1000 sposobów, o czym doskonale wiedzą politycy i przywódcy religijni oraz wszelkie korporacje. Jednak jeśli zaczniemy panować nad własnymi myślami, a umysł będzie naszym sługą nie panem – nikt i nic nie będzie w stanie nas zmanipulować.

Sama fotografia jest dla mnie tylko pretekstem do twórczych działań. Chyba od zawsze bardziej byłam twórcą niż odbiorcą. Od 10 lat nie słucham radia, nie oglądam telewizji, nie piję alkoholu, nawet nigdy nie paliłam. Pozostaje mi jedynie internet, który mocno filtruję.

Nadmiar medialnego bełkotu wywołuje chaos, a chaos generuje destrukcję. System (Matrix) doskonale o tym wie i wie jak „produkować” odbiorców treści, które promuje. Bezmyślnych i biernych. I przyznam, że miałam ogromny opór, żeby wskoczyć do tego wirtualnego świata, założyć bloga, wystawić się na ocenę.

Media

Jak dużo czasu potrafimy spędzać oglądając śmieszne filmiki? Przewijając tablicę fb pseudo znajomych, którzy kreują swój wyimaginowany wizerunek w sieci? Wrażliwość na ludzką i /lub zwierzęcą krzywdę, która kończy się po wylogowaniu, zdjęcia i słowa pełne iluzji (celowo nie powiem – zakłamania). To tak łatwo wszystko zobaczyć w prawdziwym świetle, jeśli macie dobry kontakt ze swoją intuicją, czakrą Serca (lub bezpośredni, nie tylko wirtualny kontakt ze znajomymi haha).

A co jeśli nie macie intuicji? Oczywiście, że macie. Może trochę przysnęła jak śpiąca królewna, ale zawsze można ją obudzić. Czasem to dzieje się gwałtownie, gdy doświadczamy traumatycznych przeżyć, ale czasem wystarczy tylko odciąć się od szumu informacyjnego, zerwać z nałogami, zmienić dietę na lżejszą, jak najczęściej mieć kontakt z naturą. Natura to nasz naturalny odpromiennik 🙂

Dobrze jest przytulać się do drzew, chociaż ja widzę tam tylko robale 😛

Kiedyś jak poszło się na imprezę, wiedzieli o tym ci, którzy tam z nami byli – dziś musi o tym wiedzieć cały świat. Jak brało się ślub, to celebrowało się go z rodziną, bo to rodzinna uroczystość. A jak przyszły na świat dzieci, to ich zdjęcia lądowały w albumie rodzinnym, przez lata. Czy wszyscy muszą wiedzieć jak wyglądam po wstaniu z łóżka lub po wyjściu od fryzjera? Co zjadłam na śniadanie? Ile kilometrów zaliczam w weekendy? W jakich cudownych warsztatach wzięłam udział? Jakie „fitnesy” uprawiam? Jakie miejsca odwiedzam? Z jakimi ludźmi?

Robię to dla siebie czy na pokaz??? Psycholog pewnie by stwierdził, że to nic innego jak obsesyjna potrzeba społecznej akceptacji. Że jesteśmy wspaniali w rolach, które na siebie przyjęliśmy. Jesteśmy najlepsi, wyjątkowi. Czy ktoś, kto zna swoją wartość, potrzebuje tego?

Szanujmy swoją prywatność i cierpliwość innych ludzi 🙂 Bo niestety dziś portale społecznościowe, to brazylijska telenowela z kiepskim scenariuszem w tle, groteskowe zdjęcia, tani lans (na sukces, na litość, na cokolwiek). Pokazać się, zebrać lajki. A gdzie w tym wszystkim miejsce na Przyjaźń?

Lojalność?

Zaangażowanie?

Szczerość?

Zaufanie?

Szacunek?

PRAWDA jest towarem deficytowym

Przypomniał mi się jeden z pierwszych odcinków Czarnego Lustra, gdzie status społeczny (praca, dom, relacje) jest całkowicie uzależniony od ilości zdobytych lajków …(!). Do jakich nadużyć i absurdalnych sytuacji to prowadzi, łatwo można to sobie wyobrazić … Na razie to fikcja. Na razie. Pytanie – jak długo? Internet to wspaniałe narzędzie, tylko mądrze je wykorzystujmy.



I tym sposobem, po długim wstępie doszliśmy w końcu do przepisu 🙂 Sezon na dynie w pełni. Na blogu sporo jest potraw z dynią słodkich i wytrawnych, w tym jedna zupa. Ale jedna zupa to stanowczo za mało 😉

Zupa z pieczonej dyni, pomidorów i papryki

Żeby uzyskać inny smak, postanowiłam zapiec dynię w piekarniku, razem z papryką, czosnkiem, cebulą i pomidorami. Podsumowując – efekt ciekawy, można by właściwie na upieczonych warzywach pozostać i zjeść w takiej formie. Bardziej pracowici powinni zajrzeć do przepisu i jednak zrobić z nich zupę 🙂

Zdjęcia tym razem w nieco mroczniejszym klimacie niż zwykle. Ponieważ nie cierpię nudy, przeniosłam swój plan zdjęciowy w nowe miejsce, więc i światło na zdjęciach całkiem inne. Może ciekawsze.

Zupa z pieczonej dyni, pomidorów i papryki

Print Recipe
Serves: 4 porcje Cooking Time: 50 minut

Ingredients

  • *1,2 - 1,5 kg dyni (u mnie hokkaido, bo nie trzeba jej obierać)
  • *0,7 kg mięsistych pomidorów
  • *1 czerwona papryka
  • *1 cebula
  • *6 ząbków czosnku
  • *2-3 szklanki bulionu lub wody
  • *sól himalajska, pieprz, gałązki tymianku lub oregano (lub suszone zioła)
  • *3-4 łyżki rozpuszczonego masła klarowanego
  • *posiekana bazylia do posypania zupy (opcjonalnie)
  • *świeże pieczywo lub grzanki do podania

Instructions

1

Piekarnik nagrzej do 180 °C.

2

Dynię wyszoruj, przekrój na pół, wydrąż nasiona i pokrój na mniejsze kawałki.

3

Pomidory i paprykę umyj i pokrój na ćwiartki, wydrążając z papryki nasiona.

4

Cebulę obierz i pokrój w ćwiartki, czosnek tylko obierz.

5

Warzywa przełóż na żaroodpornego naczynia, posól i polej masłem. Wymieszaj i piecz 40-45 minut z termoobiegiem.

6

W trakcie pieczenia przemieszaj 1-2 razy warzywa, żeby się nie przypaliły.

7

Upieczone warzywa przełóż do garnka wraz z sosem z pieczenia, zalej wodą lub bulionem, dodaj zioła i gotuj 5 minut (dynię inna niż hokkaido trzeba obrać ze skóry).

8

Jeśli ktoś nie lubi skóry z pomidorów lub papryki może ją usunąć po upieczeniu, ale ja tylko odkroiłam przypalone części.

9

Zupę zmiksuj na gładki krem, posól i popieprz do smaku i ewentualnie dolej wody jeśli jest za gęsta.

10

Podawaj z grzankami, pieczywem lub ryżem oraz posiekanymi listkami bazylii.

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeśli polubisz moją stronę na Facebooku lub będziesz obserwować mój profil na Pintereście.

Bądź na bieżąco z moimi postami!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply