Bez glutenu/ Do chleba

Pasta jajeczna z jarmużem

pasta jajeczna z jarmużem

Nie cierpię robić faszerowanych jajek. Jedyne jakie lubię to te faszerowane w skorupce, ale tyle babraniny z tymi skorupkami, że choćbym nie wiem jaki ostry nóż miała i tak skorupka brzydko pęka. Weź to potem ponadziewaj… A do faszerowanych białek mieści się mało farszu 😛 Pasta jajeczna z jarmużem jest więc dla mnie świetnym rozwiązaniem.

Co więc lubię? Lubię robić pasty jajeczne o różnych smakach. Są świetne do chleba, nadają się jako farsz do skorupki jajka (jeśli upierasz się ,żeby to robić), można je przygotować w naprawdę różnych smakach i… znalazłam sposób,żeby ładnie wyglądały na stole  😍 bez faszerowania.

 Wystarczy wyciskać porcje z rękawa cukierniczego na talerzyk lub bezpośrednio na kromki i jaki efekt wizualny 😀 Do tego listki ziół i wykwintne danie gotowe!

Przepis na domowy majonez znajdziesz TU

pasta jajeczna z jarmużem

Pasta jajeczna z jarmużem

Print Recipe
Serves: 4 Cooking Time: 5-8 minut

Ingredients

  • *4 jajka z hodowli ekologicznej
  • *2 garści posiekanego jarmużu
  • *2 ząbki czosnku
  • *masło klarowane
  • *2 łyżki majonezu
  • *sól himalajska,pieprz i domowa wegeta do smaku

Instructions

1

Jajka ugotuj na twardo.

2

Na patelni rozgrzej masło, wrzuć jarmuż i przeciśnięty czosnek. Posól i duś aż jarmuż straci na objętości, wystarczy kilka minut.

3

Obrane i pokrojone jajka wrzuć do malaksera, dodaj jarmuż, majonez oraz przyprawy i zmiksuj na pastę.

4

Jeśli nie lubisz wyczuwać jarmużu, zmiksuj go oddzielnie blenderem z odrobiną oliwy na gładkie pesto, ale nie jest to konieczne moim zdaniem.

5

Gotową pastę przechowuj w lodówce.

pasta jajeczna z jarmużem

W czasie sesji zrobiło się już naprawdę wiosennie,bo nawet niedźwiedzie się obudziły (żartowałam,przecież polarne i tak nie śpią 😉 ale pasowały kolorystycznie, poza tym nie lekceważy się prezentów walentynkowych 💕). Tym razem do sesji wykorzystałam talerzyk i kieliszek na jajko z kolekcji English Home. W innym poście będzie więcej naczyń z tej wielkanocnej kolekcji. Ażurowe motylki kupione gdzieś „przy okazji” , w tle oregano, jakby ktoś nie wiedział jak wygląda. No i żółty narcyz, który nie chce mi kwitnąć więcej niż jeden sztuk na raz. To ciachłam go, bo i tak zaraz przekwitnie 😂 Aaa i ta koronka pod talerzykiem to żabocik mojej córki z dzieciństwa. Czy ktoś by na to wpadł?

Pasta jajeczna z jarmużem

pasta jajeczna z jarmużem

pasta jajeczna z jarmużem

pasta jajeczna z jarmużem

Zapisz

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply