Drożdżówki z truskawkami to klasyka domowych wypieków, która niezmiennie kojarzy się z latem, świeżymi owocami i aromatem unoszącym się w całym domu. Miękkie, puszyste ciasto drożdżowe w połączeniu ze słodkimi truskawkami tworzy deser idealny zarówno do porannej kawy, jak i na podwieczorek. Ten tradycyjny wypiek można przygotować na wiele sposobów: z kruszonką, z dodatkiem lukru, wanilii czy budyniowego nadzienia.

Sekret idealnych drożdżówek tkwi w lekkim, dobrze wyrośniętym cieście oraz soczystych owocach, które podczas pieczenia nabierają intensywnego smaku. Truskawki doskonale komponują się z delikatną kruszonką i maślanym aromatem ciasta, dzięki czemu każda bułeczka jest miękka w środku i lekko chrupiąca na wierzchu. Domowe drożdżówki najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe, tuż po wyjęciu z piekarnika 🙂
Polecam sprawdzony przepis na chałkę drożdżową,
pyszną chałkę z czekoladą i frużeliną wiśniową
oraz mini pizzerki z ciasta drożdżowego

Porady do przepisu na drożdżówki z truskawkami
- Nie dodawaj zbyt zimnych składników do ciasta drożdżowego
Wszystkie składniki, zwłaszcza mleko, jajka i masło, powinny mieć temperaturę pokojową. Dzięki temu drożdże będą pracować prawidłowo, a ciasto wyrośnie szybciej i stanie się wyjątkowo puszyste. - Truskawki warto wcześniej osuszyć
Świeże truskawki zawierają dużo wody, dlatego po umyciu dobrze jest dokładnie je osuszyć papierowym ręcznikiem. Dzięki temu drożdżówki nie będą zbyt wilgotne w środku, a ciasto zachowa lekką strukturę podczas pieczenia. - Nie pomijaj drugiego wyrastania ciasta
Po uformowaniu drożdżówek warto odstawić je jeszcze na kilkanaście minut do napuszenia. Ten etap sprawia, że bułeczki stają się bardziej lekkie, miękkie i równomiernie wyrastają w piekarniku.

Maj to idealny moment na plenerowe sesje zdjęciowe, gdyż natura budzi się do życia, światło jest miękkie, a las nabiera wyjątkowego klimatu. Zdjęcia do tej sesji powstały właśnie w takim urokliwym, majowym lesie, pełnym świeżej zieleni oraz kwitnących białych kwiatów. Delikatne promienie słońca przebijające się między gałęziami stworzyły naturalne, ciepłe kadry, które doskonale oddają wiosenny nastrój. To miejsce miało w sobie coś magicznego. Cisza, świeże powietrze i ten charakterystyczny majowy kolor zieleni i klimat, który idealnie podkreślił charakter całej sesji.

Drożdżówki z truskawkami
Wydrukuj PrzepisSkładniki
- Ciasto:
- 350 g mąki orkiszowej jasnej
- 70 g drobnego cukru
- 80 g miękkiego masła
- 2 jajka
- ½ szklanki ciepłej śmietanki 12 % tłuszczu
- Kruszonka:
- 50 g masła
- 40 g mąki orkiszowej jasnej
- 30 g drobnego cukru
- Rozczyn:
- 25g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka mąki orkiszowej jasnej
- 1 łyżki ciepłej wody
- Dodatkowo:
- 300 g truskawek pokrojonych na ćwiartki
- 1-2 łyżki mleka do posmarowania bułek
- kasza manna do podsypania bułek
Instrukcje
Przygotuj rozczyn: do głębokiej miseczki wkrusz drożdże, dodaj cukier, mąkę i wodę - wymieszaj i odstaw na kilkanaście minut aż rozczyn zacznie pracować (napuszy się).
Składniki na ciasto umieść w misie robota, dodaj rozczyn i wyrabiaj około 5 minut lub zagnieć ręcznie na stolnicy aż ciasto będzie gładkie i elastyczne.
Przykryj misę pokrywką lub folią i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na minimum godzinę lub nieco dłużej.
W tym czasie składniki na kruszonkę umieść w głębszym talerzu, zagnieć palcami, rozkrusz i wstaw do lodówki.
Gdy ciasto podwoi objętość, wyłóż je na stolnicę podsypaną mąką, krótko wyrabiaj i podziel na 8 równych części (u mnie około 95 g porcja).
Z każdej części formuj kulę i odkładaj na blachę wyłożoną papierem do pieczenia zachowując maksymalne odstępy (bułeczki jeszcze wyrosną).
Blachę przykryj z wierzchu ręcznikiem lub drugą blachą i odstaw bułeczki na kolejne 30 minut do napuszenia.
Następnie za pomocą dna szklanki odciśnij płaskie wgłębienie na nadzienie w każdej bułce.
Bułki posmaruj mlekiem za pomocą silikonowego pędzla.
Do każdego ,,dołka" wsyp po pół łyżeczki kaszy manny i nakładaj porcję truskawek.
Na wierzch bułek wysyp kruszonkę i od raz piecz je w piekarniku nagrzanym do 180°C około 25 minut aż będą chrupiące z wierzchu i złociste.

Skorzystałam z ciepłej majówki i postanowiłam zrobić zdjęcia w plenerze. Nie jest to takie proste i oczywiste jak wygląda na zdjęciach 😉 Najbardziej zniechęca mnie pakowanie gratów do sesji, bo a nuż wszystko się przyda. Oczywiście zwykle połowy gadżetów nie użyję albo czegoś mi zabraknie. Właściwie dzisiaj już się tym nie przejmuję 😉 Ulegam chwili i spontanowi.

Trochę zmieniło mi się postrzeganie rzeczywistości. Inaczej widzę światło i inne zdjęcia podobają mi się niż kiedyś. Lubię większy kontrast i światłocień, więcej twardego światła. To co rozproszone wydaje mi się czasem mdłe … Kiedyś wydawało mi się, że mogłabym mieszkać w lesie. Chyba jednak nie 😀

Nie wracam już do dawnych czasów z nostalgią. Nie tęsknię za tym co było. Właściwie nigdy nie lubiłam być dzieckiem 😛 Jeśli żyjemy w symulacji, wolę wyświetlać sobie to co podoba mi się TERAZ.
Dobrego dnia dla Was.





Brak komentarzy